FANDOM


W szponach zła

Rodzaj:

Epika

Gatunek:

Opowiadanie

Autor:

Matek

Ilość rozdziałów

Prolog

Data powstania:

4.12.2013

W szponach zła - opowiadanie użytkownika Mątka, które zostało napisane w 2013.

TreśćEdytuj

Nic bardziej nie uspokaja niż początek wiosny, nadchodzą ciepłe dni, liście znów zaczynają kwitnąć na drzewach i krzewach. Reksio się bardzo cieszył z pierwszego dnia wiosny, albowiem miał już nieco dość ponurej i zimnej zimy. Nadszedł dzień w którym śniegu już w ogóle nie było widać, nawet w lasach, było coraz cieplej. Dzielny pies właśnie smacznie spał na swoim łóżku, śniły mu się poprzednie przygody. Przeżyłbym jeszcze jedną ciekawą i zakręconą przygodę – pomyślał Reksio w śnie. Cały sen był o tym jak to odnalazł zaginiony skarb, pokonał kuratora oraz mąciciela, podróżował w czasie i musiał wraz z Kretesem wrócić do domu z XIX w. do XXI w. Po długim spaniu na podwórku Reksia znów było widać wiosenny blask słońca. Zaraz po tym jak pies się obudził poszedł odwiedzić swojego najlepszego przyjaciela kreta Kretesa. –O, cześć Reksiu, właśnie miałem do ciebie iść. – powiedział Kretes po zobaczeniu swojego przyjaciela w swojej norze, kret akurat siedział na swojej wygodnej sofie czytając Timesa. Cześć Kretesie - Odpowiedział Reksio po czym dodał - Co robisz? Czytam nowego Timesa… - Odpowiedział Kretes, zaraz po tym z kuchni było słychać głos Molly - Kretesie! Śniadanie na stole! Wybacz Reksiu, później do ciebie przyjdę, muszę zjeść śniadanie - Powiedział kret. Kretesie! - Zakrzyczała jeszcze raz Molly. Już idę. - Odpowiedział nieco zdenerwowany Kretes. Gdy Kretes jadł śniadanie Reksio poszedł nakarmić kury. Pies rzucał kurą sporą dawkę ziarna. Kończąc karmienie Reksio zauważył swoje stare buraki. Można wykorzystać jakoś te buraki - pomyślał pies po czym zabrał buraki ze sobą. Nie, jednak nic nie da się zrobić ze starych i śmierdzących buraków - Odłożył buraki i poszedł do swej budy. Reksio oglądał pamiątki z różnych przygód. Nagle do budy wszedł Kretes. No cześć Reksiu, mówiłem, że przyjdę. - Powiedział Kretes - Kiedy przechodziłem koło warsztatu Koguta zauważyłem, że ten szurnięty kogut znów coś robi. Idziemy zobaczyć co? Jasne. - Odpowiedział Reksio i poszedł razem z Kretesem do warsztatu. Już w warsztacie Reksio zapytał się Koguta co tym razem robi, ten odpowiedział, że próbuje zrobić własnego pomysłu Super Wiertarkę, powiedział też, że mogą się do niego dołączyć i mu pomóc. -Chętnie pomogę, Kogucie - Odpowiedział Reksio. Natomiast Kretes nie miał chęci na robienie czegoś takiego, wyraził swą opinie na ten temat i poszedł do swej nory, Reksio został pomóc Kogutowi przy robieniu Super Wiertarki. Wieczór skończył się na wielu próbach testowania wiertarki. - Wiesz… Kogucie… Ja już może pójdę, w końcu już jest 12 w nocy. - Powiedział Reksio - Dobra, idź. Ja będę nadal próbował zrobić coś z tym czymś co nie działa. - Odpowiedział Kogut Wynalazca, Reksio wrócił do swej budy bardzo zmęczony. Już gdy miał iść spać usłyszał głośne gdakanie kur. Reksio postanowił zobaczyć co się dzieje.

-To straszne! Ktoś uprowadził naszą Justynke! - Powiedziała jedna z kur, była to Andżelika.

-Będę musiał zawołać Koguta Wynalazce. - Jak powiedział tak zrobił, Reksio poszedł po Koguta Wynalazce. Nie upłynęła minuta a Kogut już znalazł się koło kurników.

-Co się stało? - Zapytał pełen obaw Kogut Wynalazca.

-Ktoś uprowadził Justynke! - Odpowiedziała Andżelika.

-Ko, ko… Niedobrze. To bardzo niedobrze! - Powiedział Kogut Wynalazca martwiąc się o swą siostre. Nie martw się Kogucie! Znajdziemy ją! - Powiedział Reksio, wraz z Kogutem poszedł po latarkę i poszli szukać Justynki, niestety dwie godziny szukania poszły na nic. Justynki nigdzie nie było.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.